Garmin Ultra Race 2018, Góry Stołowe i Zalew Radkowski

Góry Stołowe przywitały mnie piękną pogodą. Od wczesnego ranka obserwuję, jak wrześniowe promienie słońca optymistycznie oświetlają okolicę. Patrzę na te gęste lasy otaczające góry z każdej strony i myślę sobie, że nawet przy słonecznej pogodzie wydają się mroczne. Jest w nich coś jeszcze, coś, co spodziewam się tu zastać. To cisza. Cisza z wyboru. Lubię ją i szukam jej coraz częściej.

zalew

Zalew Radków

Góry Stołowe i Zalew Radków
Zalew Radkowski

Stoję u podnóża Gór Stołowych, nad którymi króluje Szczeliniec Wielki. Jeszcze jest tu cicho i pusto, ale z każdą minutą zaczyna przybywać ludzi, którzy przyjechali na ziemię kłodzką z całej Polski. To właśnie tu, znad Zalewu Radkowskiego wystartuje ponad pięciuset uczestników biegu.

Garmin Ultra Race 2018 start

Spotkaliśmy się w tym miejscu, aby zmierzyć się ze sobą, z rywalem i z dystansem 24 kilometrów. Dla jednych będzie to ostry wyścig, dla innych czysta zabawa. Mnie samą zaliczyłabym raczej do tych drugich, ale mimo wszystko przyłapuję się na tym, że zastanawiam się ilu osobom pokażę dziś plecy.

start

Na starcie stoję wyluzowana i uśmiechnięta. Przed rozpoczęciem biegu, jak zawsze znalazł się obok mnie ktoś, kto dodał mi otuchy. Choć nie pytałam, on sam opowiedział mi, którędy przebiega trasa, na co i gdzie muszę najbardziej uważać.

Czy te nieznajome osoby pojawiające się obok mnie i nieświadomie dodające mi otuchy to przypadek? Nie sądzę.

To mój czwarty w tym roku bieg górski. Każdy czegoś mnie nauczył. Na każdym odkryłam coś o sobie. Mogę powiedzieć, że zdobywam doświadczenie, które dodaje mi pewności siebie. Chociaż nie znam tej polsko – czeskiej trasy prowadzącej przez Góry Stołowe, to wiem mniej więcej, czego mogę się dziś spodziewać.

I już nie mogę się tego doczekać.

Zastanawiam się, jak zakwalifikować tę trasę pod względem trudności. Z jednej strony nie ma na niej wielu ostrych podejść. Miejscami trasa wypłaszcza się i można biec ile fabryka sił dała. Z drugiej strony prawie na całej trasie czyhają wystające korzenie, ruchome kamienie, skały. Takie warunki wymuszają skupienie.

Trasa GUR

Stołowe

Na trasie Garmin Ultra Race

na szlaku

Jestem tu bo kocham góry i lubię biegać. W takich miejscach czuję się jak ryba w wodzie. Zauważyłam, że w czasie biegów górskich towarzyszy mi wyjątkowy rodzaj skupienia. Nie rozmyślam tu o życiu, nie snuję planów, nawet nie myślę o niebieskich migdałach. Liczy się tylko tu i teraz. Ta ścieżka, to podejście, ten kamień, tamten ostry zbieg. Oczyszczam umysł z gonitwy myśli, którą mam na co dzień. To mnie w tym fascynuje. Ciało się męczy, a duch odpoczywa. To moja recepta na dobre samopoczucie. To detoks głowy, w której codziennie kłębią się miliony potrzebnych i niepotrzebnych myśli.

Na mecie oprócz pamiątkowego medalu czekają na mnie i na innych zawodników słowa prowadzącego:

Gratuluję! I Ty jesteś Królową GUR.

Na mecie Garmin Ultra Race

Tu, u podnóża Gór Stołowych w Garmin Ultra Race w Radkowie przekonują, że królowa nie musi być jedna.

Korona jest dla każdego. Jest w Twoim i moim zasięgu.

Przyznaję, że mnie ta idea bardzo odpowiada.

Królowa GUR

#królowaGUR

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s