Cała prawda o bieganiu…

Z bieganiem jest tak, że albo je pokochasz, albo znienawidzisz. W tej dziedzinie sportu nie ma uczuć pośrednich. Bieganie – na poziomie amatorskim, odsłoni swoją najlepszą stronę medalu, jeśli się w nim bez pamięci rozkochasz. A kochać to między innymi akceptować.

W tym związku będzie trzeba godzić się na wiele.

Na biegowej ścieżce może spotkać nas wszystko. Bieganie nie zna pojęcia złej pogody. Gdybym miała czekać na idealne warunki pogodowe, to nigdy bym się nie doczekała. Niewiele jest dni w roku, o których można by było powiedzieć – warun idealny. Mnie najlepiej biega się, gdy jest chłodno, prawie zimno. Jednak z czasem musiałam nauczyć się akceptować wszystko – żar z nieba, wiatr, deszcz, śnieg, bryzgające błoto pod stopami. Prawdę mówiąc pogoda to mały pikuś. Gorzej, gdy biegacza przyhamuje choroba albo kontuzja, po której zaczyna wszystko od nowa. Szczęściem jest jeśli w tym czasie pojawi się alternatywa i przyzwolenie na inne formy aktywności. Bo nie ma nic gorszego dla osoby aktywnej fizycznie niż totalne unieruchomienie.

Może się też zdarzyć, powiem więcej, jestem przekonana, że nadejdzie taki moment, w którym obrazisz się na bieganie. Zaczniesz mieć dość reżimu biegowego i ciągłego wiatru w oczy. Bez względu na to, czy biegasz, aby zrzucić zbędne kilogramy, czy z nastawieniem na coraz lepsze wyniki, to może być tak, że przestaniesz widzieć efekty. To bardzo obniża motywację. Zanim wyleją się endorfiny prędzej pojawi się ból, zmęczenie, znużenie. Będzie to po prostu kryzys. Pojawia się nawet w najlepszych związkach. Wtedy zatęsknisz za początkiem. Za czasami, kiedy wychodziłeś – po prostu pobiegać. Bez planu i celu. Tylko po to, żeby poczuć wiatr we włosach. Jeśli masz duszę wojownika i rzeczywiście kochasz ten sport to przezwyciężysz  każdy kryzys.

Bieganie jest dla ludzi, którzy muszą być wyposażeni w takie cechy charakteru, które nie pozwolą stanąć w miejscu i poddać się pomimo fizycznego i psychicznego zmęczenia. To hobby dla ludzi o mocnych charakterach. Dla osób zdeterminowanych i konsekwentnych. Jeśli taki nie jesteś, to ten sport jest w stanie sprawić, że taki będziesz.

Chociaż będziesz ciągle upadał i podnosił się, czasem sobie nawet poleżysz, to przyjdzie taki czas, że albo rzucisz to w cholerę, albo powiesz:

Dopóki śmierć nas nie rozłączy!

2 Comments

Odpowiedz na Daria Anuluj pisanie odpowiedzi

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s