Wielka Sowa otulona welonem, czyli trochę inaczej o Górach Sowich

Majówkowa wyprawa w Góry Sowie zamiast rozkwitu wiosny zaoferowała morze mgieł i morze chmur. W powietrzu ciężkim od wilgoci welon z mgieł pokrywał prawie wszystko. Z jednej strony trochę szkoda, że nie zobaczyłam widoku z wieży na szczycie Wielkiej Sowy, z drugiej zaś strony to bardzo ekscytujące, gdy idziesz górskim szlakiem zasnutym mgłą, gdzie perspektywa [...]