Garmin Ultra Race 2018, Góry Stołowe i Zalew Radkowski

Góry Stołowe przywitały mnie piękną pogodą. Od wczesnego ranka obserwuję, jak wrześniowe promienie słońca optymistycznie oświetlają okolicę. Patrzę na te gęste lasy otaczające góry z każdej strony i myślę sobie, że nawet przy słonecznej pogodzie wydają się mroczne. Jest w nich coś jeszcze, coś, co spodziewam się tu zastać. To cisza. Cisza z wyboru. Lubię [...]

Czy ambicja to mój wróg? cz. 2 W drodze na Świnicę. O tym, że ważniejsza droga niż szczyt!

Ambicja i strach mają ze sobą coś wspólnego: ani jedno, ani drugie nie zna granic. Jan – Philipp Sendker   Idąc drogą z Palenicy do Morskiego Oka oprócz plecaka niosłam ze sobą pragnienie przeżycia czegoś większego. Od momentu przyjazdu w Tatry moja ambicja chciała więcej niż spaceru po Krupówkach. Jednak to nie głód doświadczenia czegoś [...]

Chyża Durbaszka 21 kwietnia 2018 r. – relacja

Na miejscu startu Chyżej Durbaszki pojawiam się jako jedna z pierwszych osób. Patrzę w błękitne niebo i czuję, jak temperatura otoczenia ciągle się podnosi. Żałuję, że nie mam krótkich spodenek. Przynajmniej kolan nie poobdzierasz (co niestety mi się zdarza ) – uspokaja mnie mąż. A może powinnam coś zjeść? Nie wzięłam banana. Trudno, zjem później. [...]

Czy ambicja to mój wróg? cz.1 W drodze nad Morskie Oko

Bywają w życiu każdego człowieka takie dni, które zapadają w pamięć na zawsze i bywają takie godziny, które wyciągają z nas to, co najgorsze albo to, co najlepsze. Pamiętam taki dzień z tegorocznej wyprawy w Tatry, który pokazał mi, że momentami jestem bardzo silna, a momentami bardzo słaba. Cały dzień spędzony od wschodu do zachodu [...]

Portret Wandy Rutkiewicz – Anna Kamińska: Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci

Piękna i kobieca, a zarazem twarda i nieustępliwa. W górach silna i żelazna, w dolinach wrażliwa i samotna. Jednym razem wesoła i towarzyska, innym razem wycofana i zachowawcza. Wanda Rutkiewicz to przykład kobiety z dziewczęcym typem urody i męskim uściskiem dłoni, to połączenie kobiecego wdzięku i elegancji z zamiłowaniem do męskiego sportu. To ta, która [...]

Wielka Sowa otulona welonem, czyli trochę inaczej o Górach Sowich

Majówkowa wyprawa w Góry Sowie zamiast rozkwitu wiosny zaoferowała morze mgieł i morze chmur. W powietrzu ciężkim od wilgoci welon z mgieł pokrywał prawie wszystko. Z jednej strony trochę szkoda, że nie zobaczyłam widoku z wieży na szczycie Wielkiej Sowy, z drugiej zaś strony to bardzo ekscytujące, gdy idziesz górskim szlakiem zasnutym mgłą, gdzie perspektywa [...]