Półmaraton Warszawski okiem debiutanta

Debiut w półmaratonie za mną. W ostatniej chwili postanowiłam przebiec go bez telefonu, tych wszystkich aplikacji i zegarków. W tym biegu byłam tylko ja, muzyka i Warszawa. I stwierdzam, że dla debiutanta to był dobry wybór. Nie ma nic gorszego, niż ciągłe zerkanie, ile kilometrów za mną, a ile przede mną. Po prostu, biegnąc rozkoszowałam…

Biegacz amator

Jakoś tak mam, że podczas biegania przez moją głowę przewija się milion myśli na minutę. To właśnie wtedy rodzą się nowe cele i kolejne marzenia. Gdy jestem na tym endorfinowym haju pomysły same przychodzą do głowy. Mam wtedy taką potrzebę dzielenia się tymi emocjami, chciałabym, aby każdy mógł wczuć się w mój klimat. Czasem wystarczy…